Pożegnaliśmy Marka Edelmana Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
 
Pożegnaliśmy Marka Edelmana, polskiego Żyda, żydowskiego Polaka, jak mówił na pogrzebie Adam Michnik. Ostatniego z przywódców Powstania w Getcie Warszawskim, działacza Bundu, KOR-u i Solidarności, lekarza.
W dniu pogrzebu uczestniczyliśmy w uroczystym pożegnaniu Marka pod pomnikiem Bohaterów Getta  w Warszawie  odprowadzając Go w kondukcie na cmentarz żydowski, na którym został pochowany. Odkąd istnieje Uniwersytet Powszechny w Teremiskach, jego studenci i wykładowcy (a od kilku lat również  uczniowie szkół imienia Jacka) w rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim śpiewali Markowi Edelmanowi pod tablicą Szmula Zygielbojma Di szwue, hymn Bundu. W dniu pogrzebu zaśpiewaliśmy Mu hymn  Di szwue jeszcze raz kładąc kamyki na Jego grobie.

 

Na wieść o śmierci Marka Edelmana pożegnaliśmy Go na naszym Uniwersytecie wraz z przebywającą tu na warsztatach młodzieżą ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci i Młodzieży Uczącej się Języka Białoruskiego AB-BA z Białegostoku, grupą z Litewskiego Domu Kultury z Puńska oraz absolwentami naszego Uniwersytetu, którzy w tym dniu mieli właśnie w Teremiskach swoje spotkanie. Obejrzeliśmy fragment filmu towarzyszącego książce Witolda Beresia i Krzysztof Burnetko Marek Edelman. Życie. Po prostu (Świat Książki 2008), uczciliśmy Go minutą ciszy oraz zaśpiewaliśmy żydowską pieśń błogosławiącą Sznirele perele.