Projekcja filmu "Po-lin. Okruchy pamięci" Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
 
 Kałuszyn, Słonim, Kock, Nowogródek. Nieistniejące domy, synagogi, targi. I ludzie - kupcy, nauczyciele, cieśle, rzemieślnicy.  Mężczyźni, kobiety i dzieci. Stracony, zapomniany świat w filmie Po-lin. Okruchy pamięci staje przed naszymi oczami żywy.
Jolanta Dylewska zbudowała swój film z archiwalnych amatorskich filmów kręconych w latach 30. przez Żydów z Ameryki, którzy przyjeżdżali do Polski odwiedzić rodziny. Uwieczniali na taśmach codzienne i świąteczne życie: kupców pakujących towar na wozy, by wyruszyć do Warszawy na handel, młodych chłopców w chederze, pobożnych Żydów w synagodze, biegające dzieci, malujące się jedną szminką dziewczyny. Zderzyła te materiały ze współczesnymi obrazami zapisanych miejsc, kamerę stawiając często w tym samym miejscu, w którym mogła ona stać wtedy. Jesteśmy dzięki temu jeszcze bliżej tych, których już nie ma, jeszcze bardziej boli serce.
Komentarz do filmu powstał z fragmentów Ksiąg Pamięci miasteczek, które oglądamy, spisywanych po wojnie przez ocalonych z Zagłady. Z ich słów widz dowiaduje się o życiu miasteczka, poznaje ulice, budynki, jego mieszkańców wymienianych po nazwisku, obyczaje świąteczne. Autorka filmu rozmawia też z ostatnimi, którzy pamiętają swoich żydowskich sąsiadów. Ciepło wspominają wspólne zabawy, przyjaźnie dzieciństwa, żydowskie świętowanie, które uświęcało całe miasteczko i sny, w których ich przyjaciele do nich przychodzą uśmiechnięci.
Po-lin po hebrajsku znaczy tu zamieszkamy - tak nazywali Polskę w średniowieczu Żydzi. Już nie zamieszkają tu z nami. Bogata kultura żydowska, która przez wieki współtworzyła kulturę polską odeszła bezpowrotnie. Odchodzą też jej świadkowie.  To, co możemy zrobić to, jak Jolanta Dylewska, ocalić od zapomnienia.
 

 
Jolanta Dylewska za film Po-lin została nominowana do nagrody Gwarancje Kultury, przyznawanej co roku w kwietniu przez TVP Kultura. Otrzymała już za niego nagrodę Złotych Taśm dla najlepszego polskiego filmu wprowadzonego do kin w Polsce w 2008 roku - nagrodę przyznawaną corocznie przez krytyków filmowych z Samodzielnego Koła Piśmiennictwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W maju- czerwcu film będzie dostępny na DVD.
 
 
Tadeusz Sobolewski o filmie: "Po-lin. Okruchy pamięci to prawdziwa filmowa perła. Powinien trafić do telewizji i szkół, wyjść w świat, a nawet kandydować do Oscara. Jest takie wyrażenie świecić pustkami. Kiedy się pojedzie do Tykocina czy Kałuszyna, świeci tam pustka po Żydach."
 

Zobacz zwiastun filmu

Projekcja filmu Po-lin. Okruchy pamięci oraz spotkanie z reżyserką filmu Jolantą Dylewską mialo miejsce 5 kwietnia w Teatrze w Stodole w Teremiskach