Menu witryny
Logowanie

| Pieśni z Polesia |
|
|
|
|
Krajobraz wciąż jeszcze archaicznej wsi poleskiej uwodzi widzów od pierwszych scen: niebieskie okna, ogromne stogi siana, kolorowe stroje i chusty kobiet, gliniane piece rozżażone do pieczenia chleba. Ale najmocniej zachwyca pieśniami. Głosy starych kobiet wibrują szaleńczo, przejmując do głębi. Można poczuć magię pieśni. I ciężko pogodzić się kiedy Hanna Jakiwna Czmunewycz z Perebrodów mówi: Moje dzieci i wnuki nie śpiewają tych starych pieśni. Nikt nie nauczy się moich pieśni, nikt. Z moich dzieci nikt. Film Jagny Knittel, z którą po projekcji odbyła się rozmowa, opowiada o spotkaniach ze śpiewakami we wsiach Perebrody i Stari Koni, położonych na pograniczu ukraińsko-białoruskim na Polesiu, gdzie autorka filmu wraz z przyjaciółmi jeździła od lat zbierać pieśni. Z opowieści o tych wyprawach przebija poczucie ogrmonej bliskości i więzi, jaka narodziła się między tymi starymi kobietami, a młodymi, którzy chcą ich pieśni nieść dalej. Ja rada swoje pieśni oddawać ludziom. A na co mi one, do grobu zabiorę? Niech ludzie się uczą. A oni szczęśliwi, że ja im pieśni dała - mówi Dominika Nikiforiwna Czekun ze wsi Stari Koni.
Kilka słów od autorki filmu: Należę do grupy osób, można powiedzieć - fascynatów muzyki tradycyjnej, która kiedyś, przed laty dotarła do wsi na Polesiu, w poszukiwaniu starych pieśni. Spotkaliśmy tam śpiewaków, starszych ludzi, którzy stali nam się bardzo bliscy i z czasem, ważniejsi od samych pieśni. Wyjazdy na Polesie i spotkania ze śpiewakami ze Starych Koni i Perebrodów stały się częścią naszego życia. Jesteśmy amatorami, nie zajmujemy się folklorem zawodowo. Znamy profesjonalne nagrania, płyty wydawane przez folklorystów, wiemy, że materiał muzyczny z tych terenów jest starannie zbierany przez profesjonalistów z Równego i z Kijowa. Tymczasem nasz projekt powstał po to, aby dodać do pracy profesjonalnych etnomuzykologów nowy element - aby zatrzymać się i pokazać ludzi, konkretnych ludzi, a nie samą muzykę. Jak wszyscy wiemy, muzyka tradycyjna jest obecnie na wsiach niepopularna, a jej dawni wykonawcy żyją najczęściej w zapomnieniu. Chcieliśmy wydobyć ich z cienia, nobilitować. Aby, po pierwsze, okazać im w ten sposób wdzięczność za to, że obdarowali nas tak hojnie swoimi pieśniami, swoim czasem, życzliwością. Po drugie: aby nobilitować samą muzykę, podnieść jej prestiż w jej własnym środowisku i uczynić bardziej komunikatywną dla szerszego grona, osób, które w ogóle się z nią nie stykają. W ramach projektu, który realizuje kilka osób z Polski i kilka z Ukrainy, głównie z zespołu Horyna, organizowaliśmy 2 koncerty w Starych Koniach i Perebrodach, gdzie występowaliśmy przed miejscową publicznością wspólnie z miejscowymi wykonawcami śpiewając ich własny, lokalny repertuar. W ten sposób chcieliśmy pokazać mieszkańcom wsi, jak bardzo ta ich muzyka jest dla nas atrakcyjna i jakim szacunkiem darzymy śpiewaków - naszych mistrzów. Nakręciliśmy film, w którym opowiadamy o naszych mistrzach, wydaliśmy go na płycie wraz z nagraniami audio. Płytę rozdamy śpiewakom, ich dzieciom, szkołom na wsi. Jagna Knittel www.ukrainaarchaiczna.pk.org.pl Projekt Ukraina archaiczna i współczesna - pieśni i ludzie został zrealizowany w ramach programu Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności ”RITA - przemiany w regionie”. |





