Menu witryny
Logowanie

| Wspominanie Świąt w Białowieży |
|
|
|
|
Zakradające się by podejrzeć prezenty dzieci, zmieniają się na oczach widzów w odkrywców tradycji świątecznych. Znalezionymi bomkami stroją choinkę nucąc Hen wysoko w sinym niebi..., w książkach rozłożonych na stole odnajdują przepis na uszka do barszczu, przywołują z pamięci przesądy świąteczne. Wreszcie ubierają się w wyciągnięte z pudeł stroje i korowód kolędników rusza w publiczność. Prowadzi dumnie król w czerwonej koronie, marszałek w wysokiej czapie grozi mieczem, straszą śmierć z wyszczerbioną kosą i diabeł z widłami, do tego jasny anioł i gwiaździch z kolorową gwiazdą. Hej kolęda, kolęda! Po etiudzie teatralnej dzieci z Pracowni Białowieskiej Skąd- Dokąd śpiewaniu kolęd nie było końca. Repertuar stanowiły kolędy zarówno katolickie jak i prawosławne. Wspólne śpiewanie dzieci i przybyłych gości przy herbacie i cieście przerywały opowieści. Natalia Gierasimiuk wspominała ludowe święto Hochotucha, obchodzone na Podlasiu w ostatni dzień starego roku. Opowiadała o licznych zwyczajach, które mu towarzyszyły i przesądach, głownie związanych z zamążpójściem, jakie na okoliczność tego święta przypominano. Grażyna Kowalczyk wspominała, jak sama jako dziecko kolędowała w Teremiskach. Na spotkaniu obecna była także pani Wiera Sylwestruk, nasza sąsiadka z Teremisek, której wnuczka Natalia brała udział w przedstawieniu. Gwiazda od pani Wiery, która na chwilę stała się teatralnym rekwizytem stała się międzypokoleniowym łącznikiem i symbolem tego świątecznego spotkania. Tradycja, słowami Oskara Kolberga, przywołanymi w przedstawieniu w te długie zimowe wieczory, utrwalając się w pamięci młodych pokoleń, robiła z nich nowe ogniwa, długiego i starego łańcucha.
W przedstawieniu wystąpiły: Ewelina Barmuta, Natalia Kowalczyk, Ida Matysek, Agnieszka Wiktoruk, Monika Witkowska, Zosia Zamojska. W pracy nad przedstawieniem brała również udział Weronika Dziedzik, która z powodu złamanej nogi w sobotę nie wystąpiła. Spotkanie w niesamowitej przestrzeni starej stajni carskiej było możliwe dzięki pani Małgorzacie Karaś, dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego, której serdecznie dziękujemy. |





