Zemsta Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
 
W dzisiejszych czasach odczuwamy gniew silniej niż kiedykolwiek w przeszłości, ponieważ nie możemy go okazywać. Jeśli społeczeństwo zabrania nam okazywania i radzenia sobie z nienawiścią i agresją, to zemsta będzie coraz częściej przekleństwem naszego życia.
 
To słowa Chan- Wook Parka, reżysera tak zwanej trylogii zemsty. I choć to nie zemsta jest według niego głównym tematem Oldboya, środkowej części trylogii, stanowi bardzo istotny motyw, spajający ten i pozostałe dwa filmy w jedną całość. Ten doskonały pod względem aktorskim, świetnie zrealizowany a jednocześnie pełen drastycznych i brutalnych scen film mieliśmy okazję obejrzeć na ostatnim spotkaniu filmowym w hajnowskim więzieniu.
 
Bardziej tarantinowski od wszystkich filmów twórcy Pulp Fiction obraz, po raz kolejny otwiera dyskusję na temat potrzeby i skutków pokazywania przemocy na ekranie. Tym bardziej, że wbrew słowom Tarantino, film uruchamia zupełnie inne konteksty. Co prawda zainspirowany komiksem, odwołuje się raczej do mitów, dramatów antycznych, czerpie z tradycji szekspirowskich. Odnaleźć można w nim zarówno odwołanie do pojęcia fatum jak i kategorii katharsis. Z tym, że ta ostatnia wybrzmiewa w dwóch wymiarach. W samej konstrukcji filmu, wpisana jest w historię głównego bohatera. W płaszczyźnie odbioru może być także udziałem widzów. O tym jednakże nie zdążyliśmy porozmawiać w trakcie zajęć. Fakt, że film zrobił duże wrażenie pozwala mieć nadzieję, że powrócimy do tematu. Może przy innych częściach trylogii?